Praca w domu niesie wymierne korzyści, ale także zagrożenia. Nie każdy może jej podołać nie ponosząc strat emocjonalnych. Decyduje o tym nasz charakter. Ludzie samodzielni, nie potrzebujący stałego wsparcia, znający swoją wartość, posiadający umiejętność organizacji pracy, zorientowani na cele i rezultaty doskonale odnajdą się w czterech ścianach przed ekranem komputera. Wszyscy, którzy odczuwają potrzebę bycia prowadzonym mogą jednak czuć się zagubieni i samotni. Homeworking wymaga także umiejętności komunikacyjnych oraz kreatywności. Praca w domu sprzyjać będzie kobietom wychowującym dzieci. Nie zwolni to je oczywiści od potrzeby wynajęcia niani, ale bliska obecność matki daje poczucie większego bezpieczeństwa dzieciom i zmniejsza ryzyko pojawienia się wyrzutów sumienia u kobiet. Praca w domu stanowi ponad to dobre rozwiązanie dla osób niepełnosprawnych oraz włączających się do aktywności zawodowej po długiej przerwie.
Zarządzanie psychologią
Z punktu widzenia zarządów współczesnych korporacji możliwość pracy w domu niesie wymierne korzyści dla firmy (głównie ekonomiczne), ale także ukazuje nowe zagrożenia. Nie każdy pracownik, mimo deklarowanych chęci, może bowiem bezproblemowo realizować model pracy samodzielnej. Pozbawienie bezpośrednich kontaktów personalnych, konieczność ścisłej autokontroli i indywidualnego planowania czasu pracy, oderwanie od naturalnego rytmu firmy stawia przed wieloma osobami często zbyt wysokie wymagania emocjonalne. Stąd kierownictwa firm zmuszone są spojrzeć na zagadnienie telepracy z perspektywy psychologii i znaleźć rozwiązanie trzech podstawowych problemów. W jaki sposób udzielić wsparcia osobom zatrudnionym w firmie i wykonującym większość pracy w domu ? Jak w nowej sytuacji realizować programy motywacyjne ? W końcu czy istnieją skuteczne sposoby integrowania z korporacją pracowników rozproszonych w różnych przestrzeniach ? Szukanie odpowiedzi na te i podobne pytania coraz częściej implikuje refleksję nad koniecznymi zmianami w koncepcji przestrzeni współczesnego biura pełniącego coraz częściej rolę ośrodka szkoleniowego oraz miejsca spotkań i dyskusji różnych grup i osób.
Zerwana kotwica
Na przestrzeni ostatnich lat zmianie uległa definicja stanowiska pracy, w klasycznym czyli statycznym sensie odchodzi ono do przeszłości. Wykonywanie zadań biurowych zostało oderwane od konkretnego miejsca. Można zatem mówić raczej o przestrzeniach pracy albo narzędziach pracy. Współcześnie za sprawą nowych technologii komunikacyjnych i przenośnym komputerom pracuje się już niemal wszędzie: w biurze, domu, pociągu, hotelu, samolocie, restauracji. Psychologowie nazywają to syndromem „zerwanej kotwicy”. Sytuacja taka stawia trudne wyzwania dla zarządów firm, bowiem całkowitemu przeobrażeniu w nowej rzeczywistości ulega również przestrzeń biura. Tradycyjne biurko czy stół konferencyjny zaczynają pełnić odmienne funkcje. To konfiguracja sprzętów i mebli decyduje o ich chwilowym jednostkowym zastosowaniu. Coraz częściej ekspansywne myślenie funkcją wypiera zatem dotychczasowe myślenie produktem. To jedna z ważniejszych tendencji dominujących we współczesnym biurze.
Poszukiwanie metody
Pracownik uwolniony, pracownik funkcjonujący poza zasięgiem firmy to spore wyzwanie dla osób zarządzających i kadry kierowniczej. Beata Osiecka – prezes zarządu firmy Kinnarps Polska - zwraca uwagę na zagrożenia wynikające z telepracy: „ Przede wszystkim nie można nie docenić efektu izolacji, utrudniony jest również coaching, osłabieniu ulegają także możliwości stosowania tzw. miękkich środków kontroli. Przedłużająca się alienacja pracownika spowalnia jego rozwój – ludzie przecież najskuteczniej uczą się nowych rzeczy w zespole, wtedy gdy przebywają z innymi. Właściwe prowadzenie telepracownika jest utrudnione także ze względu na kłopoty w określeniu momentów kryzysowych. Zarządzając tylko przez cele możemy bowiem ocenić efekty, ale umyka nam sam proces”. Wszystko to sprawia, iż osoby pracujące w domu powinny posiadać określony rys charakterologiczny, silną osobowość, motywację ustawioną na konkretne cele. Problem w tym, iż obecnie w momencie gdy telepraca zaczyna coraz silniej pojawiać się jako alternatywa dla tradycyjnej formy zatrudnienia, nie ma wciąż sprawdzonych metod psychologicznych, które pozwalałyby pracodawcy na obiektywną weryfikację, które osoby bez komplikacji mogą pracować w dłuższej perspektywie czasu samodzielnie.
Part time czyli „miękkie wsparcie”
Złagodzenie problemów i zagrożeń związanych z telepracą można osiągnąć budując programy przystosowujące część załogi do tego typu aktywności. Ważne jest, aby na każdym etapie procesu pracownik czuł wsparcie w postaci szkoleń, rozmów, spotkań indywidualnych konsultacji technologicznej online. W niektórych przypadkach firmy mogą stosować rozwiązania pośrednie, w których pracownik cześć czasu (np. dwa lub trzy dni w tygodniu) pracuje w domu, a pozostałe dni spędza w firmie korzystając z jej infrastruktury. Taki model przeobraża dotychczasowa wizję biura – ograniczeniu ulega ilość tradycyjnych miejsc pracy i przestrzeni typu open-space, zwiększa się natomiast radykalnie ilość miejsc do rozmów, spotkań szkoleń. We współczesnym biurze coraz więcej jest również przestrzeni socjalnych związanych z jedzeniem, piciem kawy, czy strefą fitness.